SAPPORO
Już w weekend, zawodnicy z całego świata przyjadą do Japonii, aby walczyć o start na skoczni w Sapporo. Nasz kraj będą reprezentować zawodnicy, którzy w bieżącym sezonie nie zachwycili formą.
Stefan Hula, Bartłomiej Kłusek oraz Krzysztof Miętus, będą reprezentować Polskę. Zawodnicy powołani przez Łukasza Kruczka na Igrzyska w Sochi będą trenować w kraju.
Ze ścisłej czołówki zobaczymy jedynie Petera Prevca, który zachwyca swą forma. Słoweniec depcze po piętach, liderowi pucharu świata Kamilowi Stochowi oraz Gregorowi Schlirenzauerowi. Obaj skoczkowie nie wystąpią w tych zawodach, więc objęcie prowadzenia przez Prevca jest praktycznie przesądzone.
Na starcie nie zobaczymy wielu znanych nazwisk. Większość w spokoju trenuje, przygotowując się do igrzysk olimpijskich.
Simon Ammann, mistrz olimpijski zrezygnował już z przyjazdu do Polski i od tygodnia, w samotności przygotowuje się do tej wielkiej imprezy.
Dalej nie wiadomo co z Thomasem Morgensternem, który zaliczył poważny upadek na skoczni w Kulm. Alexander Pointer jeszcze trzyma miejsce dla popularnego "morgiego". Mogą to być przedostanie bądź nawet ostatnie igrzyska, gdzie Austriak może powalczyć o złoto olimpijskie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz